Blog > Komentarze do wpisu
Ćwiczenie z siebie samej
Prawie każdy myśli o sobie, że jest nieasertywny, odkąd tylko dowiedzieliśmy się jakie to ważne, żeby być.



Chciałam się przekonać ile można zdziałać "siłą duchową", czy też raczej robiąc coś świadomie, celowo i uparcie. Takie ćwiczenie z siebie samej.

Było kiedyś zagrożenie powodzią w Warszawie, mieszkałam wtedy na Gocławiu, czyli na osiedlu za wałami przeciwpowodziowymi. W sumie jest to miejsce spacerowe, porosłe trawą, a na szczycie miało wtedy wąziutką ścieżynkę, wydeptaną na jedną osobę. Mijanki nie były raczej przewidziane. Pewnej soboty wszyscy Gocławianie wylegli na wały. Wędrowali w obu kierunkach. Kolizje zdawały się nieuchronne, a mijanki konieczne.

Podjęłam się zadania zmuszania wszystkich samą postawą do ustępowania mi miejsca, czyli to ktoś z przeciwka musiałby zrobić "krok w bok", a nie ja. Jedyne odstępstwo ustanowiłam dla staruszek. A co zrobić, gdy nadejdzie ktoś wielki i silny, typu czołg? Nic. Stanąć i stać. Ze względu na dość szybki i regularny rytm tego dziwnego spaceru, wszyscy byli skoncentrowani na oglądaniu Wisły.

Szłam po prostu tak jak wszyscy, nie patrzyłam na ludzi tylko na wodę. Tak jak wszyscy. Ale mnie jeszcze szło o unikanie kontaktu wzrokowego, czyli otwartej konfrontacji. Skutek był taki, że idący z naprzeciwka rozstępowali się przede mną jak Morze Czerwone. Ten strumień nie stawiał oporu...

Zdziwiło mnie nie to, że odniosłam "sukces". Zdziwiło mnie, że tak "łatwo".

P.S. Cały ten pomysł wpadł mi do głowy po tym, jak zobaczyłam z okna mego 13. piętra pewną starszą panią z laską, gdy wędrowała osiedlową ścieżką dla pieszych, dość szeroką. Nadeszło trzech młodzieńców zajętych pogwarkami. Ta pani stanęła na brzeżku, jakby traktor przepuszczała i czepiła się laski, dopóki oni nie przeszli. Ten jej strach zrobił na mnie wielkie wrażenie.

poniedziałek, 29 marca 2010, almetyna

Komentarze
2010/03/30 19:55:52
Wały są miejscem, w którym niejedno może sie wydarzyć.

W krzakach opodal Miedzeszyńskich Wałów
Spotkało się nocą trzech generałów,
By, pod pretekstem libacji,
Dokonać tam w konspiracji
Wymiany sprośnych wojskowych kawałów.