|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy Medea?
Medea, Kasia w, Anastazja P, Aneta P, posłanka Danuta K. i posłanka S., imienia nie pamiętam itd. Zło kobietom wpisane w rolę od zawsze, działa na różne sposoby. Najłatwiej jest doczepić do kiecy wirtualne ciężarki ołowiane, jak robią wędkarze.
Pan Maciej Nowak napisał felieton wokół tematu, od którego huczą media. szamocze się w mediach Katarzyna W. Taki punkt z planu wypracowania. Wczytując się można usłyszeć "mediach... media... Medea!". Hura! Jest punkt zaczepienia. Wiatr w żagle. Że trop się zgadza widać dalej: tysiące osób, a może raczej – wolontariuszy, co brzmi lepiej, mocniej, ciekawiej. Prawie niczym mityczni templariusze. – Wolontariusze-templariusze, też ładna muzyka mowy.
Punkt drugi planu wypracowania mógł brzmieć: Złych kobiet w życiu publicznym można wyliczać jeszcze wiele. To wyraziste figury, współcześnie budzące najwyższe zainteresowanie widowni i za każdym razem dobre tło dla dzielnych, broniących skutecznie swego honoru mężczyzn (honor, czytaj pozycja społeczna).
Pojeździłam sobie po utworze pana Nowaka, a teraz pochwalę za puentę: Bo my może jesteśmy okropni, ale wy – jeszcze bardziej. A przy okazji tak bardzo w tym podniecające.
Kasia W. za pretekst robi w tym artykule, a tematem jest jednak konserwa, patriarchalna struktura wciąż bardzo silna. Dziw, że kobiety ją wspierają, nie bacząc na własny interes grupowy.
piątek, 10 lutego 2012, almetyna
|