Blog > Komentarze do wpisu
Nagła zmiana tytułu

Budzenie się jest czasem trudne. Wstawanie czasem jeszcze trudniejsze. A jak już się człowiek uruchomi, to stara się zachować w sobie tę odrobinę magii, nawet gdy ostatniego snu nie zapamięta.

Andrzej, ten od Wspaków umie wstawać jak trzeba, zatrzymać ten spokój nagromadzony w snach i chronić go w sobie jak najdłużej, czasem nawet do następnej pory zasypiania. Taki dzień jest darem niebios i w takim dniu wszystko się udaje: kwiaty w wazonie nie więdną, telefonują sami mili ludzie, udają się rysunki, obrazy, słowa, instrumenty i kolacja. 

Moje wstawanie bywa małym dramatem. Mój zapas spokoju znika łatwo, byle dzwonek do drzwi, stłuczona filiżanka, konieczność szybkiego wyjścia z domu, telefon "w sprawie kołder", czyli: "Nazywam się Penelopa Iksińska, specjalnie dla państwa organizujemy pokaz... Ja już po "nazywam się" dziękuję za rozmowę, a wściekłość mnie bierze, ze to znowu i znowu codziennie i od lat po kilka takich. Duże ryzyko niesie taki poranek. Nic nie musi się udać, ani rysunki, obrazy, słowa, instrumenty, ani nawet kolacja.

A dziś już spodziewałam się najgorszego poranka, ostatnie dni były pełne trudnych sytuacji, trafiła mi się jakaś seria źle wydanych kartek z kalendarza.

A tu dzień pewnie będzie świetny. Nikt mnie ze snu z nagła nie wyrwał, plus. Dzień, wbrew prognozom, zaczął się światłem prawie słonecznym, pomysłów parę wpadło znienacka i nagle się okazało, że jestem w pogodnym nastroju. Wczorajsze nocne stresy zdały mi się odległą sprawą. 

Gdy rzuciłam okiem na tytuł mojego bloga, to on mnie "osłabił", jak się teraz mawia. Oj, błogostan zagrożony.

To już wiecie.

A teraz ilustracja, w końcu obraz przeważa dziś na słowem. Ten się nazywa "Błogostan" i jest dziełem wspólnym, moim i tego pana od Wspaków.


 


środa, 22 lutego 2012, almetyna

Komentarze
2012/02/22 13:46:46
Takiego błogostanu jak na obrazie chciałabym również doświadczać, ale muszę poczekać na wiosnę,wtedy będę stół na dwór wystawiać ;)
-
2012/02/22 17:57:53
biorąc pod uwagę miejsce pomieszczenia tego małego dzieła sztuki, może właściwszą nazwą byłby BLOGOSTAN. tym bardziej, że jak ubolewają językoznawcy, znaki diakrytyczne emigrują z ojczystego języka do niebytu.
pozdrawiam wszechstronnie utalentowaną Autorkę
-
2012/02/22 18:05:06
Dzięki Emmo za miłe słowa. Dopatrzyłam się, żeś nowa w blogowisku, pożyjesz to zobaczysz, że blog ma inną etymologię niż słowo na błog... Ta inność czasami rzuca na kolana, a czasem rzuca mięsem, zgodnie z krzywą Gaussa, podobno.
-
2012/02/22 18:09:23
Czubatko, i ja wiosny wypatruję.
-
2012/02/23 00:46:44
świetna proza.
zdjęcie - brak słów.
totalnie, kompletnie, w całości mój klimat ulubiony.
uwielbiam takiego A.
-
2012/02/24 12:20:04
przyleciałam raz jeszcze w to zdjęcie się powgapiać.
to taki kondratiukowy mocno klimat.
albo jak z J.J. Kolskiego coś.
się kiedyś dorobię na tyle, by obraz Artystki kupić ?
po wiele obrazy chodzą te ?
-
2012/02/25 00:37:02
Olgo, jak miło że Ci się podobają moje obrazy.
Chodzą po tyle, na ile kogoś naciągnę. Czasem dawam, ale A. wrzeszczy, że tego nie należy robić (podobno nie należy). Musisz zakosić tę robotę, co wiesz jaką mam na myśli. Bądź bogata, obu nam to dobrze zrobi :-)
-
2012/02/27 21:27:27
Almetyno, piękne zdjęcie! :)
O.
-
2012/02/29 18:29:25
Obieżyświatko, jak miło Cię odnaleźć, dziękuję za miłe słowa :-)