Menu

Almetyna blox

Rysunki i grafika, czasem na tematy poważne, a czasem zupełnie nie.

Potaniały kredki i zeszyty, wakacje do archiwum!

almetyna

Potaniały też jabłka, ale polityka wymaga powagi, na którą tego blogu nie stać. Zanim to wszystko zmieniło cenę, byliśmy pełni nadziei na cudowne wakacje. Wszędzie nas namawiają do dzielenia się naszymi jedynymi w swoim rodzaju wrażeniami znad morza, lasów i gór, co dowodzi że w masie jesteśmy jakże unikalni. Może nas nie zauważą, takie ryzyko, za to razem bezpieczniej. Oto moje ORYGINALNE i jedyne takie na całym świecie WSPOMNIENIA z WAKACJI.

Taras i dach w zielonym, żywym drzewie. Był zdaje się jakiś huragan. Zrobił piękny windfang.



DSC04713

Przyszła pora na słoiki, niby nic, a każdy słoiki mieć lubi ;-)

 Czporzeczkiikredki

Soiki

Taras dostarczał jeszcze innych emocji. Zwierzę z przetrąconą nogą.

Mysz4867

Myszszpary4870

Myszszpary4871

Skoro patrzy w dal i w dół, widać chce tam być... pomogliśmy zwierzątku dotrzeć w trawę, choć nie wiadomo, czy wykurowało sobie nogę. 

 Lulakapok52042

Tradycyjna wizyta panny L. przypomniała wydarzenie z tego miejsca sprzed dokładnie dwu lat, a szczególnie wydarzenie opisane w ostatnim słowie.

Lulamakaprysy2012
Potem był wypad do krainy jezior, zwieńczony czerwonym zachodem gwiazdy, widok jakiego nikt nigdy nie sfotografował... a może każdy to zrobił... nie wiem, wszystko jedno, jest superowy!
Mechpiasek52632

 Butynadrzewie52321

 Niepowtarzalnyzachodsonca

THE END. Pora kupować zeszyty! MOŻE TE WAKACJE WAS NIE POWALAJĄ na kolana, i bardzo dobrze, ale prawdziwe życie i tak się toczy w głowie. 

Zeszytwkratkeniekupie

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • ilenka50

    Fajne te wakacje!

  • damakier1

    Cudne miałaś wakacje, Almetyno!

  • emma_b

    pozdrowienia dla Ludwiki. jak ja ją rozumiem!

  • almetyna

    @Ilenko, fajne, żeby nie ta historia z zeszytami, mogłyby sobie jeszcze pobyć ;-)

  • almetyna

    @Damo, tak były cudne, ale to widać na tych fotkach, które są poruszone
    (ach, te emocje ;-)

  • almetyna

    @Emmo, dziękuję w imieniu Ludwiki, a tak z ciekawości, to o którą pozycję z listy Ci chodzi, piżama czy młodszy bart?

  • czeslawka

    się zachodem nie wzruszyłam.Działa na mnie jak płachta przez pokrewieństwo kiczu oraz koniec- to przeciez symbol końca wszelkiego, także końca świata. O wiele bardziej wzruszają mnie wschody, narodziny, kiełkowanie i w ogółe początek:)
    zeszyt w kratke jak najbardziej. Każdy ma swoje poletko:))

  • almetyna

    Czesiu, bezbłędnie trafiłaś w moje niecne intencje. Podszczypuję przecież miłośników schematycznych wzruszeń, słodkich widoków, masowych zachwytów. Właściwie cały ten wpis należy do tej kategorii, a mnie należy dać po łapach za wieczne czepianie się mainstreamu.

  • czeslawka

    czyli zareagowałam zgodnie z Twoim zamysłem pozamarginesowym:))

  • almetyna

    Czesiu! To jest bardzo dobra uwaga.
    Zastanawiam się jednak, czy ja akurat robię coś w celu wywołania określonej reakcji u odbiorcy, lub chociaż się jej spodziewam... Raczej nie, to się zdarza jako rzadka koincydencja. Na ogół coś sobie zamyślam, przeżywam, rozładowuję frustracje lub odwrotnie, wyrażam smutki lub radości, itp., jak większość koleżeństwa. I tym razem mój zamysł, tak jak zazwyczaj, był nakierowany na wyrażenie osobistego (niestety negatywnego ;-) stosunku do masowych zachwytów. Uwielbia się krwawe zachody słońca i już! W ogóle sweet się uwielbia.

© Almetyna blox
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci