Menu

Almetyna blox

Rysunki i grafika, czasem na tematy poważne, a czasem zupełnie nie.

Nagła zmiana tytułu

almetyna

Budzenie się jest czasem trudne. Wstawanie czasem jeszcze trudniejsze. A jak już się człowiek uruchomi, to stara się zachować w sobie tę odrobinę magii, nawet gdy ostatniego snu nie zapamięta.

Andrzej, ten od Wspaków umie wstawać jak trzeba, zatrzymać ten spokój nagromadzony w snach i chronić go w sobie jak najdłużej, czasem nawet do następnej pory zasypiania. Taki dzień jest darem niebios i w takim dniu wszystko się udaje: kwiaty w wazonie nie więdną, telefonują sami mili ludzie, udają się rysunki, obrazy, słowa, instrumenty i kolacja. 

Moje wstawanie bywa małym dramatem. Mój zapas spokoju znika łatwo, byle dzwonek do drzwi, stłuczona filiżanka, konieczność szybkiego wyjścia z domu, telefon "w sprawie kołder", czyli: "Nazywam się Penelopa Iksińska, specjalnie dla państwa organizujemy pokaz... Ja już po "nazywam się" dziękuję za rozmowę, a wściekłość mnie bierze, ze to znowu i znowu codziennie i od lat po kilka takich. Duże ryzyko niesie taki poranek. Nic nie musi się udać, ani rysunki, obrazy, słowa, instrumenty, ani nawet kolacja.

A dziś już spodziewałam się najgorszego poranka, ostatnie dni były pełne trudnych sytuacji, trafiła mi się jakaś seria źle wydartych kartek z kalendarza.

A tu dzień pewnie będzie świetny. Nikt mnie ze snu z nagła nie wyrwał, plus. Dzień, wbrew prognozom, zaczął się światłem prawie słonecznym, pomysłów parę wpadło znienacka i nagle się okazało, że jestem w pogodnym nastroju. Wczorajsze nocne stresy zdały mi się odległą sprawą. 

Gdy rzuciłam okiem na tytuł mojego bloga, to on mnie "osłabił", jak się teraz mawia. Oj, błogostan zagrożony.

To już wiecie.

A teraz ilustracja, w końcu obraz przeważa dziś na słowem. Ten się nazywa "Błogostan", dotyczy  równowagi,  i jest dziełem wspólnym, moim i tego pana od Wspaków.


 


I-ra rzuca pomysł, ja łapię :-)

almetyna

Image and video hosting by TinyPic

 

Kto chce wiedzieć skąd pomysł, musi zajrzeć na blog Brak, wpis Age of acquisition i następny: Barwy narodowe (http://blueredporter.blox.pl/2010/07/Age-of-acquisition.html). Tak się wciągnęłam, że zrobiłam swoją wersję.

Przewrotne i ciekawe życzenia

almetyna

Pokazuję to co dostałam od artystów znajomych i rodzinnych.
Pierwsze: pisane w dniu 1 kwietnia.
Drugie: w odpowiedzi (popij sobie).
Trzecie: urocze i czysta grafika!
Czwarte: naprawdę przewrotne.
Piąte: artysta młody, czujący tradycję.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic

Autentyczne

almetyna

Rodzina orzekła, że muszę mieć jakiś talent.
Padło na plastyczny. 


Ponieważ wyrok zapadł zaocznie, długo sobie nie zdawałam sprawy. Przywieziono mi prezent wspaniały: piękne, różnokolorowe plasteliny, nieosiągalne w naszym siermiężnym kraju. Były z Włoch. Z radością robiłam całkiem miniaturowe ludziki, scenki cale, ich przygody, ich domki, rowery i zwierzątka. Są dotąd schowane w jakimś pudełku, tylko nie pamiętam na jakim strychu. Moje stworzonka wzbudzały aplauz. Babcia przyniosła grudę gliny, sprawa poważniejsza. Należało włożyć gumowy fartuch, a także siedzieć w łazience, w końcu podłogi się wtedy pastowało. "Dzieł" nie pamiętam, tylko jedno wydarzenie z nimi związane. Były czasem malowane po wyschnięciu, zwykłymi wodnymi farbami. A na wierzch - mamy lakier do paznokci. Bezbarwny. Zrobiłam akurat plakietkę nieforemną, z podziałami jakie mi same wypadły, dość przypadkowe, w różnych kierunkach. Małe pola pomalowałam, a to w ciapki, a to w paski, a to w falki itd. Przyszedł Przyjaciel Rodziny, Znawca sztuki. I zrobił mi Korektę. Wcale nie zajął się całością "dzieła". Pokazywał palcem różne małe pola i mówił: - To jest do kitu. - To jest świetne. - To jest mdłe. - To nic nie wyraża. - To jest autentyczne. Tu już mnie przeraził. "Jak to nie wyraża? - Nie miało wcale 'wyrażać'!". "Jak to autentyczne? Dlaczego raczej ten kawałek, a nie inny?" Dlaczego akurat "autentyczne" lub "nie", co za dziwny pomysł na ocenę. Nic nie rozumiałam. A rodzina nadal wierzyła w mój talent. Jak rodzina się uczepi, to doprawdy każde dziecko omota.

© Almetyna blox
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci