Menu

Almetyna blox

Rysunki i grafika, czasem na tematy poważne, a czasem zupełnie nie.

Njusy. Chińczyki trzymają się mocno.

almetyna

Njusy. Media. Diagnozy.

Wyrzucenie telewizora jest mało skuteczne. Jest przecież net, a w nim informacje z kraju i ze świata. Tak czy siak, sama decyzja które media wybierzemy jest niebezpieczna dla równowagi umysłowej. Taka Ukraina na przykład. Z polskiej perspektywy nie ma nic ważniejszego, sytuacja jak w '39. histeria niemal, szczególnie że znana dziennikarka, Anne Appelbaum, straszy dodatkowo atakiem jądrowym. Psychoza...?
Ale gdy oglądać media francuskie, szwajcarskie itd, to widać inne priorytety. Wojna w Syrii, Iraku, nowe państwo islamskie, europejscy dżihadyści, groźba kolejnej fali terroru w Europie. Dekapitacja już dwóch amerykańskich dziennikarzy plus zagrożenie dla brytyjskiego oprócz zgrozy budzą strach. Nic, tylko się prewencyjnie wieszać!  W tym wszystkim ebola wyleciała ze wstępniaków. Myj ręce, nie dotykaj przybyszów niewiadomego pochodzenia! 
I znowu nasze media. Przecież kariera Tuska! Jak piękna! Śledzimy media na Zachodzie i tropimy ich słuszny entuzjazm dla tej nominacji. Doceniają! Hurra!!! Ale to do wczoraj, bo teraz rośnie napięcie (w mediach, w mediach!) jak i co z nowym potuskowym rządem. Podnoszą nam ciśnienie tętnicze, będziemy łykać tabletki lub kompulsywnie się obajdać.

Zupełnie jak w badaniach naukowych, w których sam pomiar wpływa na rezultat, tak zestaw serwowanych nam informacji sam jest informacją. Lub dezinformacją.
Media kłamią niechcący
Cbdd.

Copansadzio1

Z ostatniej chwili:

EBC obniżył stopę kredytu refinansowego. To duża niespodzianka

Polskie Radio  - ‎20 minuty temu‎  
Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego obniżyła stopę kredytu refinansowego o 10 pkt. bazowych - podał w czwartek bank w komunikacie. Obniżka stóp procentowych w strefie euro - relacja Wojciecha Szymańskiego z Berlina (IAR) Dodaj do ...

Wciąż coś się dzieje

almetyna

 

01__WkraczaMINIATURA  

Jest tam o pogromcy. Pogromca. Pogromca piorunów, duchów, bestii. Pogrom Żydów. Gromowładny to bóg, gromnica to śmiertelna świeca, a GROM to Grupa Reagowania Operacyjno Manewrowego, taki neologizm. 

Lecę posłuchać co się dzieje w wielkim świecie, wciąż coś się dzieje. 

więcej

Panta rhei i nie wiadomo czy to dobrze

almetyna

W blox.pl nowe funkcje, od strony zarządzania widać postęp. Są obrazkowe miniaturki do wpisów i cyferki odpowiadające liczbie komentarzy. Coraz bardziej będą mnie dziwić blokserzy, którzy olewają odpowiadanie na komcie pod pretekstem, że tacy zajęci, albo że nie zauważyli w tym sieciowym ścisku. 

W Almetyna blogg też nowe, panna okazała się kapryśna i teraz znowu  walczy z żywiołem będącym, jak to żywioł, w ruchu. Swoją drogą obce języki nie umywają się do naszej pięknej mowy, przynajmniej w kwestii żywiołu. Żywy on, potężny, skoro kończy się na -ioł, a nie na przykład na -ina (żywina) i idzie na całość, nie jest jakimś ELEMENTEM, czyli jak by nie patrzeć, częścią. Cztery żywioły, to działa na wyobraźnię, cztery elementy, to po prostu składniki. Zupy? Układanki? Czegoś matematycznego?

A tu coś na żer nowego systemu, czyli żeby było z czego zrobić miniaturkę!

KotAlmetynafot49631

KotAlmetynafot49641

 

Potaniały kredki i zeszyty, wakacje do archiwum!

almetyna

Potaniały też jabłka, ale polityka wymaga powagi, na którą tego blogu nie stać. Zanim to wszystko zmieniło cenę, byliśmy pełni nadziei na cudowne wakacje. Wszędzie nas namawiają do dzielenia się naszymi jedynymi w swoim rodzaju wrażeniami znad morza, lasów i gór, co dowodzi że w masie jesteśmy jakże unikalni. Może nas nie zauważą, takie ryzyko, za to razem bezpieczniej. Oto moje ORYGINALNE i jedyne takie na całym świecie WSPOMNIENIA z WAKACJI.

Taras i dach w zielonym, żywym drzewie. Był zdaje się jakiś huragan. Zrobił piękny windfang.



DSC04713

Przyszła pora na słoiki, niby nic, a każdy słoiki mieć lubi ;-)

 Czporzeczkiikredki

Soiki

Taras dostarczał jeszcze innych emocji. Zwierzę z przetrąconą nogą.

Mysz4867

Myszszpary4870

Myszszpary4871

Skoro patrzy w dal i w dół, widać chce tam być... pomogliśmy zwierzątku dotrzeć w trawę, choć nie wiadomo, czy wykurowało sobie nogę. 

 Lulakapok52042

Tradycyjna wizyta panny L. przypomniała wydarzenie z tego miejsca sprzed dokładnie dwu lat, a szczególnie wydarzenie opisane w ostatnim słowie.

Lulamakaprysy2012
Potem był wypad do krainy jezior, zwieńczony czerwonym zachodem gwiazdy, widok jakiego nikt nigdy nie sfotografował... a może każdy to zrobił... nie wiem, wszystko jedno, jest superowy!
Mechpiasek52632

 Butynadrzewie52321

 Niepowtarzalnyzachodsonca

THE END. Pora kupować zeszyty! MOŻE TE WAKACJE WAS NIE POWALAJĄ na kolana, i bardzo dobrze, ale prawdziwe życie i tak się toczy w głowie. 

Zeszytwkratkeniekupie

Wymień trzy cechy różniące człowieka od pozostałych eukariontów

almetyna

Motto:
Należymy do eukariotów

i nic co eukariockie

nie jest nam obce.

 

 

Droga Miss!  
Rozrosło się. A miał być komentarz u Ciebie. Wobec tego wpiszę się tutaj. Związek między tym co napisałaś, a tym co ja piszę jest luźny, ale da się zauważyć ;-)

Wymieniam trzy tytułowe cechy.

1. Tworzy przysłowia. 
Przyłowie Jak cię widzą tak cię piszą, inaczej "tak cię cenią" przejawia się w życiu codziennym. Na przykład, kasę dajemy bogatym (o czym wspomina Missjonash, KLIK)*, szanujemy tych co się sami szanują (więc "kochaj bliźniego swego…"), chwalimy już wychwalonych (celebryci nie biorą się znikąd), odpisujemy 1% na rozsławione inicjatywy, a nie te ledwo zipiące choć równie szlachetne, dlaczego? Czy dlatego, że jesteśmy stadni, więc z założenia robimy to co inni? Słynny eksperyment standfordzki dowodzi tego samego co przysłowiowa mądrość ludowa. Rozglądamy się i w większości robimy to co inni.

A tu przysłowie związane z wyglądem i osądem:


 

2. Jest nieprzewidywalny.
Przykładów każdy może cytować do woli z własnego i cudzego życia. Jeden przykład, KLIK, szczególnie ciekawy, bo nieprzewidywalność dotyczy tu reakcji na dużą skalę. Fala publikacji w sieci zdjęć kobiet bez makijażu zaowocowała masowymi wpłatami na rzecz walki z rakiem piersi. Dlaczego tak się stało, nie wiadomo. Czyli, człowiek jest nieprzewidywalny i w tym jego siła? 

Przykład przewidywania:

 

3. Gromadzi wiedzę w magazynach, z których potem czerpią osoby spoza naszego stada i nawet epoki. Biblioteki, szkoły, media to instytucje nieznane pozostałym eukariontom. Więcej na ten temat przeczytacie w Wytworach rzeczywistości, które zachwalam gdzie mogę KLIK.

 

Dwa przykłady. Typowe zadanie szkolne i reklama Wytworów pod tytułem "Mam wybór".

 

 

 

Mam prośbę. Piszcie jakie jeszcze cechy różnią człowieka i pozostałe komórkowce?

---

O dawaniu kasy i w ogóle o pomaganiu sporo także piszą (po polsku) tutaj, KLIK: "We know you care, but do you care enough to give?"

 

Tyle do myślenia, tak mało czasu

almetyna

Ciekawe rzeczy pisze Ilenka, a ostatnio wyskoczyła kwestia czasu. Brakuje go lub jest akurat. W dyskusji wyszło, że brakuje snobom i malkontentom. A co z nudą? Osobiście nie pamiętam takiego stanu oprócz czekania w kolejce w instytucjach służby zdrowia. Panuje zmowa milczenia. Polacy są smutasami. Może to pruderia? Może po prostu życie?


POCZEKALNIA.

Jaka byłaby fajna?  
A te inne miejsca, w których czuje się CZAS? 

 


W Uzdrowisku – pożytki z okna

almetyna

Uzdrowisko WSZUR (skojarzenia ze szczurem nieuzasadnione) jest wielkie jak budowy socjalizmu, ale modernizowane w stylu komercyjnym. Dzięki temu jest recepcja z ladą, a nie rejestracja za szybą z dziurką i panie starają się być profesjonalnie miłe. We wszystkich przestrzeniach wspólnych odbywają się kiermasze różności niezbędnych kuracjuszom, jak ozdoby z soli, hinduskie szale, ekologiczne kosmetyki leczące na wiarę itd. Nie ma co kpić, mnóstwo rzeczy jest niezbędnych, np. klapki i czepki kąpielowe. Gadżety umilają ciężkie życie kuracjusza. 

zabawki 

W ramach kuracyjnego życia prywatnego można odnieść liczne korzyści. Towarzyszka w pokoju (jedynek nie było, jak to w tradycji kolektywizmu) znała się na wielu rzeczach, którymi się chętnie dzieliła. Jak się robi makijaż? Jak korzystać z balkonu? Zadowoloną być? Mam foty, zawsze mogę sobie i Wam przypomnieć. 

 

 

Widok z okna to mój ulubiony temat, także tym razem mała porcja pejzażu przyłapanego znienacka. Kto by zgadł, że to moje Uzdrowisko.

 

Pejzazjaponski4528web

 

 

 

 

 

W Uzdrowisku. Szacowne ruiny.

almetyna

Punkt 1. Zmierzam na kurację, Uzdrowisko tuż.

Jadę pociągiem Intercity, jest super, nawet wi-fi działa! Czytam sobie coś o Hilbercie i jego problemach.

Pstrykam fotki pt. "Mój punkt widzenia. Upływ czasu".

 

Hilbert_sepia

 
Punkt 2. Stacja Aleksandrów Kujawski. Czas stanął.


2_Dworzec_Aleks_Kuj4609

31wejsciewyjscie4613

Punkt 3.  W Uzdrowisku. Czas na pierwszy spacer.

Wszystkie atrakcje, popisowe obiekty i kompozycje florystyczne znajdziecie tutaj - KLIK, a ja poświęciłam swój czas na ratowanie ruin.

Ruina_3

Ruina_1

Ruina_2 

Punkt 4. Czas wracać, koniec spaceru.

Punkt 5. Nieustające tło akustyczne.

Pora zapomnieć!

Tego się nie da opisać, to trzeba usłyszeć. Czas, który stanął jakieś 45 - 50 lat temu. I nie stanął on bynajmniej na Staszewskim, Komedzie czy Namysłowskim. Ani nie na Mazowszu ze Śląskiem czy Karin Stanek z Heleną Majdaniec. On stanął na czymś w rodzaju "Buzi daj moja miła", rzeczy szczerze wkurwiającej. Możecie posłuchać oczywiście, ale tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność. 

Punkt 6, finalny. Pocieszający. 

Czas się skończył.

Optymistyczny akcent na koniec dzisiejszej imprezki. Lud polski jednak trwa w wierze i tradycji, dzięki czemu można zatkać uszy i napaść oczy. 

Kultczas_zatrzymany4505 

W Uzdrowisku. Woda życia.

almetyna

1. Fontanna

 

Z czym się kojarzy fontanna? Nno... każdy wie...

Zajrzyjmy do szkolnego zeszytu:


"tunel moze byc symbolem drogi do nieba
związana lina przymierzem przyjażni
góra to np.trudności wejściu na szczyt 
fontanna to np.ożeżwienie w gorący dzień".

Więcej przykładów w Góglu, wpisz "fontanna, znaczenie". Dla Was wybrałam coś mądrościowego, a nuż się przyda:

Na przykład:

"Podziwiając piękno ogrodów często nie dostrzegamy ich warstwy symbolicznej dostępnej jedynie dla wtajemniczonych, a w pełni odczytywalnej w czasach jego realizacji. Aby ją zrozumieć, wystarczy uświadomić sobie obecność symboli w oglądanym przez nas miejscu i bliżej poznać ich znaczenie".

2. Wokół wody

Przykładowa, typowa para KURACJUSZY idzie do fontanny, bo tam przyjemnie, bo tam woda życia. Można siedzieć, pstrykać i pstrykać, fontanna ta sama (he,  he), a ludzie ci sami, a wciąż inni. Ale to życie zaskakujące!

 

3. Źródło

 

 

 

Jak widzicie, przykładowi, typowi KURACJUSZE i KURACJUSZKI mogą zaskakiwać. Żadnej nieprzyzwoitości mój aparat nie zarejestrował. Musicie wysilić wyobraźnię. Znaczy, jeśli macie ochotę.

 

 

W Uzdrowisku. Fauna.

almetyna

1. Fauna na usługach

 

 

Nazwa tego gatunku ptaków brzmi łabędź, a nie: łabądź, jak mylnie sądzą niektórzy (w tym ja, ale JA mam usprawiedliwienie. Kolega z podstawówki nazywał się Łabądź i nauczyłam się GO zapisywać zanim poznałam ortografię z gramatyką i całą resztą POPRAWNOŚCI). Rzeczownik odmienia się następująco: D, Blpoj łabędzia, Clpoj łabędziowi, Nlpoj łabędziem, Msclpoj łabędziu, Wlpoj łabędziu!, M, Blmn łabędzie, Dlmn łabędzi, Clmn łabędziom, Nlmn łabędziami, Msclmn łabędziach, Wlmn łabędzie!

2. Fauna półdzika, kosy



3. Fauna bezczelna

Tuż przed szklanym, rozsuwanym fotokomórką wejściem największego, najlepszego i najpiękniejszego 22 WSZURA, na pokazowo utrzymanej kostce granitowej okolonej wymyślnymi florystycznymi kompozycjami, przed moimi nogami, nosem i aparatem foto zdarzyła się wielka nieprzyzwoitość. Wrażliwi i dzieci proszeni o przejście tutaj.

 

 



Okolicznościowe obrazy

almetyna

Wielkanoc skłania do dobroci, ale tylko w niedzielę. W poniedziałek w takiej Francji idzie się do pracy i jeszcze się cieszy z faktu pracy tej mienia. U nas weselej – polewa(ło) się dziewuchy z wiadra, a jak Cię nikt nie polewa(ł), znaczy nie jesteś, lub już wtedy nie byłaś dziewuchą.

 

Wszystkiego najlepszego!


 

Mazurki to rzecz miła i ładna. Jaja – rzecz pożyteczna. Poza tym symboliczna.


Bardzo lubię muzę kontemplacyjną, i to niekoniecznie w wykonaniu Tybetańczyków czy poławiaczy pereł. Pereł i nas sporo. Posłuchajcie Kapeli Brodów lub

.

fascynującej muzyki i obrazów:

 

 

Cykliczne przypadki i rytuały

almetyna

Już o tym pisałam – oczywiście – cykle, to cykle. TYM RAZEM będzie przybywało w tym wpisie, czyli co dzień nowy obrazek, aż do nieuniknionego FINAŁU w niedzielę. Można poczekać aż do niedzieli, ale zapraszam już teraz. Ja słucham muzy kontemplacyjnej, mimo że cykle mnie złoszczą, jak wszelka przesadna przewidywalność.

 

Wreszcie niedziela. Od dziś interesują nas pikniki. Mogą być kontemplacyjne, jeśli ktoś przejedzony. Fotografia Rhein II Andreasa Gursky'ego dokładnie oddaje to co mam na myśli.

 

 

 

Obrazki sobotnie, kończymy jedne nastroje, zbliżamy się do odwrotnych, jutro Wielkie Śniadanie.
Na jednym obrazku płaczki, na kolejnym źródło wszystkiego.

 


 

Obrazeki słowo na WIELKI PIĄTEK

"O tak, nie cały zginę, zostanie po mnie
Wzmianka w XIV tomie encyklopedii
W pobliżu setki Millerów i Mickey Mouse.
"
Czesław Miłosz

 

 

WIELKI CZWARTEK – Światowy Dzień Higieny

 


 

W WIELKĄ ŚRODĘ, Judasza wciąż się poszukuje listem gończym:



Słuchamy. Tabula rasa.



Wtorek. Historia z Judaszem, pewnie o niej słyszeliście? Jutro się okaże coś więcej, na razie suspens trwa.

WielkiWtorekNoirweb

 

Wielki Poniedziałek - kielich wypity, myślimy o tym samym co wczoraj.

WielkiPoniedziaekNOIRweb



W niedzielę, 13 kwietnia była niedziela była Palmowa.
Myślało się o śmierci. Albo o palmach. O palmach weselej.

WielkaNiedzielaweb


Rozkminianie gadżetów wywołuje halucynacje

almetyna

 

 

 

 

 

DSC04268DSC04270DSC04269DSC04272DSC04271DSC04267DSC04266DSC04264DSC04265DSC04273

 

 

JAK TO, ZACZYNAMY???!!!

Rozkminiam w znoju, od świtu, nie jem, nie piję, rozum wysiada, oczy w pląsawicy, a tu

ZACZYNAMY?!

 

Kiedyś i u nas było było jak w raju,

mlekiem i miodem spływały rzeki,

ryby od razu faszerowane,  

a dzieci grzeczne i rumiane.

Dziewoje krew z mlekiem,

nie gardzą człowiekiem,

co w gaju na skraju

nie nimi zajęty – on

palcem po barwnym kwardacie

spisuje co będzie przez wieki.

Z przyszłości ma jakieś przecieki.


(Almetyna znowu miała przywidzenia, tak to jest, gdy zbyt długo się rozkminia nowy wspaniały

SYSTEM!). 

 

 

 

Lekcja 14. Bawimy się na temat lekcji 13. Co autor(ka) chciał(a) powiedzieć?

almetyna

KAWA NA ŁAWĘ!

 

 

ZeszytwkratkeKAKURORSweb

Almetyna pyta i tym razem, wyjątkowo, sama odpowiada.

Pytanie "o co chodzi?" jest tym, na które najmniej chętnie udziela się odpowiedzi w szkole i w polityce. Czasem udziela się odpowiedzi mylącej. To zawsze denerwuje. Prawdę się nam ukrywa. Przy założeniu, że istnieje! Tymczasem każdy chce wiedzieć. Szuka się więc wyjaśnienia i człowiek się coraz bardziej wysila, a wyjaśnienie umyka.

Sedno, prawda, poszukiwania i sens, gdzie one się chowają? I czy w ogóle SĄ? 

Proponuję dwie możliwości. Albo się bawimy jak dzieci (idealne lekcje tak powinny wyglądać, idealne życie też) i odpowiedź na te wyżej wyliczone czy też inne, jakie by mogły się wyłonić pytania pojawia się "przy okazji", jako skutek uboczny, bardzo pożyteczny. Albo wybieramy jakąś metodę do rozsupłania zagadki. I to też jest fajne, bo metody każdy sobie sam wybiera, a więc i wnioski jakie wysnuje będą najlepiej pasowały do jego osobistych spraw w życiu.

Przykładowo. Moja wersja dla dzisiejszego rysunku.
Patrzymy i co widzimy?
Kartka z zeszytu (= lekcja, zresztą słowo występuje w tytule), rysunek z trzech kresek (= może oznaczać wiele rzeczy), kokardka w określonym miejscu (= zawęża znaczenia do praktycznie jednego), w lewym górnym rogu liczby i litery (= można rozwinąć te ciągi, a co tak wygląda, chyba każdy wie – krzyżówki, szachownice), odręczny napis z błędami (= modny ostatnio sposób pisania, mrugnięcie ku zabawieniu widowni, tu użyty ironicznie). 

Opcja zabawy
Jak się bawimy? Jak chcemy, umiemy, lubimy lub traktujemy jako nową zabawę i wymyślamy/odgadujemy jej zasady.
Jasna sprawa, że wciągną się tylko ci, dla których tzw. "twórczość plastyczna" nie jest żadną świętością! Namawiam. I jeszcze są akurat dysponowani do zabawy! Też namawiam. Zabawa jest naszą korzyścią.

Opcja wyboru metody
Najpierw stwierdzamy co widzimy i to sobie jasno mówimy. Następnie kojarzymy, czyli szukamy analogii, ukrytych wzorów, ewentualnych metafor, powiązań z innymi dziedzinami.
Ta metoda prowadzi każdego gdzie indziej, ponieważ to co narysowane służy wyłącznie jako pretekst do zajmowania się własnymi sprawami, które dzięki nowemu kontekstowi widzimy w nowy sposób. Czyli ta droga też prowadzi do korzyści osobistych.

Dlaczego tak?
Po pierwsze, dla przyjemności autora/autorki. Odbiorca wcale nie musi tego wiedzieć, choć czasem to widzi. Z czego wniosek, że pytanie "co autor miał na myśli? jest z założenia błędnie postawione. Autor się bawi, a jeśli się nie bawi, to uprawia twórczość tendencyjną, na zamówienie polityczne, lub dydaktyczną, tzw. smrodek.

Po drugie, dla przyjemności widowni. Widownie bywają różne, potrzeby mają różne, podejście do życia także, wiadomo. To wyjaśnia, dlaczego ewentualne korzyści widowni zależą od niej samej. Nie będę się rozwodzić nad tym co jest przyjemnością,  co koniecznością, a co ewentualną korzyścią. Wierzmy w indywidualność i wyjątkowość każdego...

Dlaczego to co piszę odnosi się do Lekcji nr 13? Bo właśnie tak się bawiłam, a podpowiedzi jak szły moje myśli prowadzące pióro można znaleźć w tagach. To co piszę odnosi się do każdej innej – i nie tylko mojej – lekcji, zabawy, próby zrozumienia itd, wymieniać sobie można do woli.

No to zapraszam do zabawy – z metodą lub bez niej.

Lekcja nr 13. Propedeutyka życia w lesie.

almetyna

Dostaniesz dwa obrazki. Przeanalizuj je pod różnymi kątami. Odpowiedz na pytanie z rysunków i uzasadnij, a na koniec sobie pokoloruj:

1. O co chodzi w tym lesie?

2. Czym się różni Las I od Lasu II?

3. Jak sądzisz, czy udało ci się rozwiązać zadanie?

Chodzacpolesie1web1

 

Chodzacpolesie2web1 

 

 

 

© Almetyna blox
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci