Naród świętował, społeczeństwo dzień przespało.
Dziś, o godzinie 00:05 wyjrzałam przez okno z mojego V piętra. Na dole człowiek z długą tyczką zdejmował flagi z latarni. Déjà vu. Tak same gesty jakieś 100 lat temu wykonywał inny człowiek z tyczką: zapalał lub gasił płomyki latarni gazowych.